Holandia / 荷兰
Cześć, moi, 你好!
Czerwiec dał mi w kość. A z drugiej strony to właśnie w nim chodziłam po ulicach wielu holenderskich miast, a w tym przepięknego Amsterdamu. Mogę to podsumować jednym zdaniem: pod względem emocjonalnym to bardzo kontrastowy miesiąc.
Ale nie ma co pisać o przykrych rzeczach, a odłamać się od rzeczywistości, do której ostatnio ciężko mi się przyzwyczaić, a za to poprzerabiać zdjęcia z tego cudownego kraju i zająć się tym, co kocham nad życie, czyli ogólnie rzecz biorąc - Chinami. Dlatego mam dziś nie tylko fotografie, ale też kilka słów kojarzących mi się z Holandią.
Przede wszystkim:Słówka:
自行车 (zìxíngchē) - rower
Peełno rowerów na ulicach i, jak powiedział nasz przewodnik, w Holandii rowerzyści to "święte krowy". Super rozwiązanie, bo nie dość, że ekologiczne i środowisko się uśmiecha, to w dodatku eliminuje ogromne korki. [受阻 (shòuzŭ) - stać w korakch] Same plusy!
骑 (qí) - jeździć, np. jeździć na rowerze: 骑自行车
名胜古迹 (míngshèng gŭjī) - zabytki鴨 (yā) - kaczka
Ano, Holandia będzie mi się kojarzyć z narodem, w którym buduje się kaczkom domki!
绿色 (lǜsè) - zielony kolor
桥梁 (qiáoliáng) - most
A to słowo kojarzy mi się szczególnie z Amsterdamem, który ma miano "północnej Wenecji" i to zdecydowanie nie bez powodu.
牛 (niú) - krowa
Zielone pola wypełnione krowami. I wcale nie dwoma, pięcioma czy dziesięcioma. Całe stada krów, na które patrzy się jak na obraz, jadąc przez Holandię. Do tego niech zachodzi słońce i można oglądać godzinami! To niesamowite, że ludność wydaje się całkowicie przejęta przez rolnictwo, a tak naprawdę to tylko 3% społeczeństwa.
风车 (fēngchē) - wiatrak
郁金香 (yù jīn xiāng) - tulipan
Tych dwóch skojarzeń chyba nie trzeba tłumaczyć!
奶酪 (năilào) - ser
欧元 (Ōuyuán) - euro [外币 (wàibì) - waluta obca]
画廊 (huàláng) - galeria
博物馆 (bó wù guǎn) - muzeum
No i muzeum Vincenta van Gogha! Nie mam zdjęć, ale jedno mogę zaświadczyć: jeśli się jest w Amsterdamie: wyjątkowe przeżycie. Ludzi jak mrówek i chociaż zwykle w zatłoczonych miejscach czuję spory dyskomfort, to w takim budynku (o ile dopcha się do obrazu) absolutnie nie liczą się tłumy. Tylko ten, na którego masz zwrócić uwagę - Vincent. (Polecam książkę "Pasję życia". Czeka na mnie jeszcze "Van Gogh życie" napisany przez Stevena Naifeha i Gregory'ego White'a Smitha, ale mam wakacje na to! I na pewno podzielę się opinią.)
荷兰 (Hélán) - Holandia
Po co takie wpisy?
Chciałam dodać coś, co byłoby związane z Holandią, bo to kraj, który mnie oczarował swoją architekturą i wolnością, dlatego trzeba go trochę skomplementować tutaj. I tak, jadąc w środku nocy busem i wpatrując się na komórkę, żeby władować sobie do głowy parę nowych chińskich słów i znaków, wpadłam na oto właśnie pomysł. Kilka z tych wyrażeń znałam, ale wcześniej nie miałam pojęcia, jak Chińczyk powiedziałby: tulipan czy wiatrak, dlatego nauczyłam się czegoś i pewnie będę wracać do tego wpisu, gdy któregoś z tych wyrazów zapomnę, a i nóż widelec ktoś, uczący się tego języka, też dowiedział się chociażby jednego nowego znaku.
A i zdjęcia mogłam dodać!
A i zdjęcia mogłam dodać!
Ach, Holandia!
Piękne miejsce na świecie. Nie tylko, jeśli chodzi o krajobrazy [风景 (fēngjĭng)], ale z opowiadań naszych przewodników można wywnioskować, że mentalność tamtejszych ludzi stawia przede wszystkim na wolność. Matko, "wolność" to pierwsze słowo, które przychodzi mi na myśl, gdy ktoś wspomina o tej północnej nacji. Spędziłam tam zaledwie cztery dni i miło robiło się na sercu, gdy po drodze zauważałam liczne tęczowe flagi na budynkach (i nie mam tu na myśli tylko prywatnych mieszkań) czy buddyjską restaurację nad Morzem Północnym.
Poza tym, może to głupie, ale w Hadze chodziłam po chińskiej dzielnicy i samo to wywołało we mnie zachwyt nad zachwyty.
Na koniec ciekawostka. Przewodniczka nam wspominała, że, jeśli chodzi o Coffe shopy, z których Holandia tak słynie, to jest to głównie pożywka dla turystów, a sami Holendrzy nie korzystają z tego tak często, jak się nam wydaje.
Nazwa "Coffee Shop" wzięła się z (uwaga!!) Chin, gdzie istniały "Teahouses". A w nich sprzedawano opium. Stąd właśnie Holandia zaczerpnęła inspiracji.
Trzymaj się ciepło ☺
Holandia po fińsku: Alankomaat
Poza tym, może to głupie, ale w Hadze chodziłam po chińskiej dzielnicy i samo to wywołało we mnie zachwyt nad zachwyty.
Na koniec ciekawostka. Przewodniczka nam wspominała, że, jeśli chodzi o Coffe shopy, z których Holandia tak słynie, to jest to głównie pożywka dla turystów, a sami Holendrzy nie korzystają z tego tak często, jak się nam wydaje.
Nazwa "Coffee Shop" wzięła się z (uwaga!!) Chin, gdzie istniały "Teahouses". A w nich sprzedawano opium. Stąd właśnie Holandia zaczerpnęła inspiracji.
Trzymaj się ciepło ☺
Holandia po fińsku: Alankomaat

